Sytość bez zwierzęcego tłuszczu

Najbardziej dokucza nam głód, gdy przechodzimy z diety mięsnej na bezmięsną. Zjadamy duże ilości warzyw i owoców, i pomimo sytości po posileniu się, stajemy się bardzo szybko z powrotem głodni. Jak temu zaradzić? Odpowiedź jest prosta. Aby długo czuć się najedzonym, musimy dostarczyć naszemu organizmowi odpowiednią pewną tłuszczu.

Tłuszcz nie tylko zwierzęcy

Zwykle czuliśmy się syci, gdy zjedliśmy mięsnego kotleta albo jajecznicę na boczku. Z roku na rok widzieliśmy coraz bardziej dostrzegaliśmy przyrost tkanki tłuszczowej w talii, na policzkach, udach, brzuchu. Zaczęliśmy się z tym bardzo źle czuć. Znaleźliśmy kolejną dietę cud, która miała przynieść efekt. I owszem, jedzenie warzyw i owoców, najlepiej surowych to dla naszego schudnięcia a także zdrowia doskonała alternatywa, tylko ten ciągły głód, dopadający nas niemalże bezpośrednio po posiłku, był nie do zniesienia.

Wprowadzenie orzechów może przynieść ulgę, ale przecież nie jemy tego dużo. Orzechy mają wiele składników odżywczych, dlatego warto je spożywać codziennie, mają też pewną dawkę tłuszczu, ale mimo wszystko jest go za mało. Tłuszcz zwierzęcy sycił nas, dlatego nie mamy pewności, czy dobrą dietę obraliśmy. Jednak nie poddajemy się. Wprowadzamy do potraw oleje roślinne. Sałatki warzywne doskonale komponują się z dodatkiem olejów. Tylko tutaj musimy uważać, by używać nierafinowane, tłoczone na zimno. Skoro będziemy z nich korzystać codziennie i w większej ilości, kupujmy te bardzo dobre jakościowo, by służyły naszemu zdrowiu, a nie szkodziły.

Co oprócz ciekłych olejów roślinnych?

Ciągłe używanie oleju słonecznikowego, lnianego, oliwy z oliwek i wiele innych jednak z czasem nam brzydną. Warto używać ich naprzemiennie i wprowadzić dodatkowo do swego jadłospisu doskonały olej, który nawet w warunkach temperatury pokojowej zachowuje stałą konsystencję. Nie należy przechowywać go w lodówce, gdyż wiele traci na swych właściwościach. Mowa oczywiście o tłuszczu roślinnym pod nazwą olej kokosowy. Doskonale odżywia i syci.

Jego prozdrowotne właściwości są już naukowo udowodnione. Możemy go spożywać, by czuć się sytym, dodając go do ciepłej zupy warzywnej, lub okrasić nim kaszę, posmarować chleb, a nawet zjeść bezpośrednio z łyżki. Olej ten, oprócz tego, że syci, chroni nas np. przed:

  • grzybicami
  • przeziębieniami
  • otyłością.

Zawiera on prawie 90 % tłuszczów nasyconych, a jednak nie odkłada się w naszych tkankach, gdyż bardzo szybko zamienia się w energię. Stąd chroni nas przed nabieraniem zbędnej wagi. Poza tym jedna łyżka stołowa dziennie, na początek, jest wystarczająca i wcale nie musimy sięgać po zwierzęcy odpowiednik.

Fruit obraz autorstwa freepik - www.freepik.com